Amerykańscy opiekunowie rodzinni wydają z własnej kieszeni średnio 11 508 dolarów rocznie – o około 60% więcej niż pięć lat temu. Z badania organizacji AARP wynika, że to blisko jedna trzecia ich dochodów, a wzrost kosztów jest ponad dwukrotnie szybszy niż ogólna inflacja.
Co wynika z badania
Raport AARP, organizacji zrzeszającej seniorów, opiera się na ankiecie wśród 2538 osób opiekujących się niepełnosprawnymi, przewlekle chorymi lub starszymi członkami rodziny. Wydatki własne opiekunów odpowiadają średnio 31% ich dochodów. Inflacja w tym samym okresie, mierzona amerykańskim wskaźnikiem cen konsumpcyjnych, wyniosła 24%.
Największą część rosnących kosztów stanowią jedzenie, mieszkanie i wydatki medyczne, czyli podstawowe potrzeby. Jak tłumaczy Megan O’Reilly z AARP: „Im więcej opieki potrzeba, tym więcej kosztuje”. Opiekunowie przejmują bowiem coraz więcej obowiązków, także tych medycznie skomplikowanych, wykonywanych w domu.
Do wydatków dochodzi utrata zarobków. Wiele osób ogranicza godziny pracy albo rezygnuje z niej całkowicie. Około połowa opiekunów przyznaje, że poniosła poważne ofiary finansowe: pracuje więcej, ogranicza oszczędności, a czasem sięga po pieniądze odłożone na emeryturę.
Historia z życia: opieka „w kanapce”
Meghan Maher siedem tygodni po urodzeniu pierwszego dziecka dowiedziała się, że jej matka ma zaawansowanego raka. Została opiekunką „w kanapce”, czyli kimś, kogo w tym samym czasie potrzebują dziecko i rodzic. Najpierw zmniejszyła wymiar pracy w badaniach nad rakiem, potem zrezygnowała z niej całkiem, a dochód rodziny spadł o połowę. Rodzice wprowadzili się do jej domu, więc wzrosły też codzienne wydatki.
Po śmierci matki w 2017 roku poważnie zachorował jej ojciec. Maher musiała być przy nim w szpitalu, więc rodzina zaczęła płacić za opiekę nad dzieckiem – około 10 tysięcy dolarów rocznie. Dziś pracuje jako doula osób umierających i zarabia o połowę mniej niż w dawnym zawodzie.
Skala problemu i możliwe zmiany
Opiekę nad bliskimi sprawuje w USA około 63 milionów osób, czyli mniej więcej co czwarty dorosły. Szacuje się, że 70% osób kończących dziś 65 lat będzie potrzebować jakiejś formy pomocy. Program Medicare nie pokrywa zwykłej opieki domowej ani w placówce. Według firmy Genworth 40 godzin opieki domowej tygodniowo kosztowało w 2025 roku około 72,8 tys. dolarów rocznie, a miejsce we wspólnym pokoju w placówce pielęgniarskiej średnio 115 tys. dolarów.
Część pomocy dają programy Medicaid i świadczenia dla weteranów, ale przepisy są skomplikowane. Maher opowiada, że na Florydzie chorzy często płacą prawnikowi około 6 tys. dolarów, by przejść procedurę. Fundusze Medicaid mogą się dodatkowo kurczyć po cięciach rzędu niemal biliona dolarów w ciągu dekady.
- sześć stanów oferuje ulgi podatkowe dla opiekunów, zwykle 1000–5000 dolarów rocznie;
- 14 stanów i Dystrykt Kolumbii wymaga od większości pracodawców płatnych urlopów rodzinnych i medycznych;
- w Kongresie leżą projekty krajowej ulgi 5000 dolarów, do 12 tygodni częściowo płatnego urlopu oraz ochrony przyszłych emerytur opiekunów.
Co to oznacza dla polskiego czytelnika
System jest inny niż w Polsce, więc liczb nie da się przenosić wprost. Problem jest jednak znajomy: także w Polsce starzeje się społeczeństwo, a opiekę nad starszymi rodzicami lub niepełnosprawnymi bliskimi często biorą na siebie najbliżsi kosztem pracy. U nas istnieją świadczenia pielęgnacyjne i inne formy wsparcia, ale ich dostępność i wysokość zależą od przepisów, które warto sprawdzić w ośrodku pomocy społecznej lub ZUS.
Amerykańskie rozwiązania, jak ulgi podatkowe czy zaliczanie okresów opieki do stażu emerytalnego, pokazują kierunek dyskusji, która toczy się też w wielu krajach Europy. Planując opiekę nad bliskimi, warto z wyprzedzeniem policzyć koszty i sprawdzić, jakie wsparcie przysługuje.
Źródło: NPR – „What’s gone up even faster than gas or rent? The cost of caregiving”

